William Wharton
Zdaniem jednych, był tylko zwykłym grafomanem, inni zaś uważali go za naprawdę wspaniałego pisarza. Ja przychylę się jednak do opcji numer dwa - tak, według mnie, William Wharton pisał świetne rzeczy i wypada już tylko żałować, że więcej jego nowych powieści nie będzie już nam dane czytać. Ten amerykański zmarł bowiem całkiem niedawno, a mianowicie dwudziestego dziewiątego października. Na świat przyszedł w tysiąc dziewięćset dwudziestym piątym roku. był autorem bardzo wielu powieści. Jego literackim debiutem był "Ptasiek" - jak na pisarza, to Wharton zadebiutował dosyć późno, gdyż był już po pięćdziesiątce. "Ptasiek" oczywiście doczekał się ekranizacji, gdzie jedną z głównych ról zagrał znakomity Nicolas Cage. Innymi powieściami Whartona były między innymi następujące tytuły - "Tato", "Spóźnieni kochankowie" (cudowna książka, tak swoją drogą), "Werniks", "Franky Furbo" czy "W księżycową jasną noc". W Polsce twórczość Williama Whartona była - i nadal jest - popularna, ma wielu wielbicieli.